Kiedy już nie dawałam sobie rady sama ze sobą to znaczy z moją otyłością. Moja znajoma dała mi namiar na dietetyka. Panią Renię. Pomyślałam, że to moja ostatnia deska ratunku. Dziś uważam, że była to bardzo dobra decyzja. Waga mniejsza, samopoczucie lepsze, a ja mogę na wiosnę wyjąć z szafy wiosenne ubrania bez obawy że będą za ciasne. Pani dietetyk, miła i sympatyczna, pomaga, nie ocenia, podpowiada i cały czas jest do dyspozycji. Posiłki szybkie i bardzo, bardzo dobre. Polecam ...
Ola
Czy oko i mózg mówi prawdę?
10 miesięcy temu trafiła do mojego gabinetu - spokojna, nieco zawstydzona, nie koniecznie pełna wiary w swoje możliwości, 18-letnia pacjentka.
czytaj więcejDroga do walki z nadwagą była długa i kręta. Krzyś od dzieciństwa miał problem z nadwagą. Kiedy temat stał się bardzo dokuczliwy, zaczęłam szukać przyczyn zbierania nadliczbowych kilogramów.

Trafiłam do lekarza i tu diagnoza była dość szybko – niedoczynność tarczycy!
Regularne wizyty w gabinecie endokrynologicznym, przyjmowanie leków i byłam już spokojna. Sytuacja opanowana!
Krzyś zacznie gubić kilogramy! Jednak to nie takie proste. Waga nadal nie zmieniała się, a dziecko coraz częściej wracało apatyczne ze szkoły. Często płakał z powodu szykany ze strony rówieśników.
Serce mi krwawiło – musiałam coś zrobić!
Koleżanka opowiedziała mi o Pani Renacie, więc pomyślałam, ok muszę iść do specjalisty aby coś zrobić. Pierwszy kontakt był przez Facebook.
Teraz jesteśmy po kilku wizytach, a Krzyś zmienił swoje nawyki żywieniowe, schudł 11kg to informacja z ostatniej wizyty. Bardzo lubi posiłki, które mu przygotowuje na bazie przepisów od Pani Dietetyk. Czeka z dużą niecierpliwością na każdą wizytę ponieważ zawsze zbiera pochwały i banan na buzi jest.
Serce matki spokojnie bije i jest wielka radość.
Krzyś 9 lat, a doświadczenia życiowe w kontaktach z rówieśnikami ma już bardzo bolesne. Nikt nie czuje się komfortowo kiedy otoczenie go izoluje i szydzi z powodu wyglądu. To właśnie spotkało Krzysia.
Kiedy spotkałam go pierwszy raz nie wiele mówił i chyba też nie ufał zbytnio mojej osobie. Wszedł do gabinetu z dużym dystansem.
Dziś mamy za sobą 5 miesięcy pracy i zupełnie inne dziecko, radosne, komunikatywne potrafiące argumentować swoje potrzeby. Jest zawsze bardzo zainteresowany tym jaki zrobił postęp i co może jeszcze zrobić.
Podziękowania należą się mamie Pani Ewie, która z dużym zaangażowanie postanowiła przerwać zły kierunek rozwoju swojego syna.
Pani Ewo, Krzysiu Gratuluje wyniku.


