Kiedy już nie dawałam sobie rady sama ze sobą to znaczy z moją otyłością. Moja znajoma dała mi namiar na dietetyka. Panią Renię. Pomyślałam, że to moja ostatnia deska ratunku. Dziś uważam, że była to bardzo dobra decyzja. Waga mniejsza, samopoczucie lepsze, a ja mogę na wiosnę wyjąć z szafy wiosenne ubrania bez obawy że będą za ciasne. Pani dietetyk, miła i sympatyczna, pomaga, nie ocenia, podpowiada i cały czas jest do dyspozycji. Posiłki szybkie i bardzo, bardzo dobre. Polecam ...
Ola
Mówiono mi, że z tego wyrosnę!
Mam na imię Amelia, mam 13 lat. Do Pani Renaty trafiłam 30 marca 2021 roku. Wszystko dzięki mamie i jej koleżance, która Panią Renatę nam poleciła. A więc: Moja droga do sukcesu (którego jeszcze nie osiągnęłam) nie była łatwa i nie będzie, ale warto się trochę pomęczyć.
czytaj więcej10 miesięcy temu trafiła do mojego gabinetu - spokojna, nieco zawstydzona, nie koniecznie pełna wiary w swoje możliwości, 18-letnia pacjentka.

Zapisała się na wizytę ponieważ jej chłopak rozpoczął terapię dietetyczną. Pomyślała - też spróbuje.
Jak sama mówiła: „mam parę kilo do zrzucenia” - jednak liczby mówiły coś zupełnie innego. Wskaźnik BMI pokazał „czerwoną strefę”- czyli 33 kg/ m2 masy ciała. Wyrok - otyłości, a to już wyzwanie!
Czy da radę? Ani ja ani ona nie byłyśmy tego pewne na 100% . Czy uda jej się pokonać otyłość ? Do zgubienia miała prawie 30 kg.
W rzeczywistości praca z moją tajemniczą pacjentką przebiegała wręcz książkowo. Zawsze zadowolona ze swoich rezultatów i kolejnych programów dietetycznych, oddana na 100% celom, które w pewnym sensie zdefiniowałam za nią. To przykład młodej kobiety cichej, nie do końca wierzącej w swoje możliwości, a mimo wszystko pokonującej otyłość - zmniejszyła o 26kg masę ciała w 10 miesięcy. Wynik godny podziwu!! Choć mimo swojego sukcesu pragnie pozostać nadal tajemnicza jakby nie wierzyła w to czego dokonała. Szanuje jej wybór i tym samym ogranie gratuluję.
Dlaczego postanowiłam zaprezentować tę metamorfozę? Z jednego powodu - kiedy kończyłyśmy terapię dietetyczną i porównywałyśmy wspólnie zdjęcia z „przed” odchudzania i „po” usłyszałam od pacjentki, iż tak naprawdę ona nigdy nie widziała problemu otyłości u siebie - uważała, że figurę ma fajną i nie stanowi to dla niej żadnego kłopotu. Dziś widzi zdecydowaną różnice na wszystkich etapach swojego życia. Ten właśnie przykład pokazuje że czasem oko i mózg potrafią nas nieźle oszukać.
Kończąc moją wypowiedź życzę mojej pacjentce wielu spektakularnych sukcesów w życiu, utrzymania uzyskanych rezultatów i wielu dobrych słów ze strony bliskich i znajomych.
Gratuluje młoda kobieto z całego serca i trzymam mocno kciuki!!!!
Pozdrawiam
Dietetyk
Renata Jeruzalska


