Kiedy już nie dawałam sobie rady sama ze sobą to znaczy z moją otyłością. Moja znajoma dała mi namiar na dietetyka. Panią Renię. Pomyślałam, że to moja ostatnia deska ratunku. Dziś uważam, że była to bardzo dobra decyzja. Waga mniejsza, samopoczucie lepsze, a ja mogę na wiosnę wyjąć z szafy wiosenne ubrania bez obawy że będą za ciasne. Pani dietetyk, miła i sympatyczna, pomaga, nie ocenia, podpowiada i cały czas jest do dyspozycji. Posiłki szybkie i bardzo, bardzo dobre. Polecam ...
OlaBy lekcje w-f były przyjemne.
Magda ma 8 lat i zawsze była dzieckiem, które nie miało problemu z jedzeniem, choć od jakiegoś czasu zaczęła sięgać coraz częściej po duże ilości słodyczy głównie w popołudniowych godzinach.
czytaj więcejMoja motywacja była prosta - to względy zdrowotne zadecydowały o fakcie odwiedzenia gabinetu dietetycznego!
Borykałam się z wieloma przypadłościami: między innymi nietolerancjami pokarmowymi, na które lekarze nie potrafili znaleźć skutecznych rozwiązań. Pani Renata już wcześniej udowodniła mi skuteczność diety w eliminowaniu różnych dolegliwości chorobowych w przypadku pracy z moją córką, to dało mi odwagę do rozpoczęcia pracy nad sobą.
Dzięki diecie, zmieniłam nawyki żywieniowe, zaczęłam chodzić z kijkami i wróciłam do swojej poprzedniej wagi sprzed 30 lat, a moje problemy zdrowotne się uspokoiły. Czuję się pełna energii i siły do dalszego działania.
Zaskoczyłam sama siebie! Dodam, że jak bardzo się czegoś chce, to człowiek jest w stanie góry przenosić. Ważne dla mnie jest również wsparcie mojej rodziny i przyjaciół, ich ogromna akceptacja oraz motywowanie mnie do dalszego działania. To ważny i nieodzowny element pracy nad sobą. Mnie się udało.
Dziękuję Pani Renacie za pomoc i cierpliwość przy układaniu mojej diety.
Pani Maria to przykład pacjentki z nadwrażliwością na salicylany. Pacjent w takim przypadku boryka się z ogromną ilością dolegliwości, które toczą organizm, powodują problemy z obszaru układu oddechowego, częste infekcje i przewlekłe pokrzywki.
Praca w naszym duecie polegała głównie na wyłączenia z żywienia tych produktów, które wnoszą sporą ilość salicylany do jadłospisu.
Pamiętam pierwsze spotkanie Panią Marysią i jej słowa - „nie muszę wyglądać jak modelka - chcę być zdrowa” . „To mój cel”!
Udało się i jedno, i drugie - dziś Pani Maria wygląda niesamowicie, czuje się świetnie o czym sama wspomina.
Pozostaje mi tylko pogratulować, odwagi, owocnej pracy nad sobą i rewelacyjnych efektów.
Gratuluję Pani Mario!!
Pozdrawiam
Dietetyk
Renata Jeruzalska