Renata Jeruzalska

Opinie pacjentów

Witam, Do poradni trafiłam z polecenia znajomych. Od jakiegoś czasu zmagam się z chorobą i do Pani Renaty trafiłam z prośbą o pomoc w ustaleniu diety z uwzględnieniem mojej choroby. Na wadze aż tak bardzo mi nie zależało aczkolwiek gdyby udało mi się zgubic chociaż kg byłabym zadowolona. Efekt? Jestem baaaardzo zadowolona. Wyniki badań się poprawiły, samopoczucie dużo lepsze, osłabienie i zmęczenie mineło a i na wadze pare kg mniej co bardzo mnie cieszy. Podejście Pani Renaty bardzo indywidualne, pełen ...

Patrycja

Poznaj inną historię

Najlepsza decyzja w moim życiu.

Po kilku podjętych samodzielnie tz  "dietach", katowaniu się głodówkami i ćwiczeniami miałam doś!!!!

czytaj więcej

Babcia i wnuczka w duecie.

  • Pani Danuta
  • Kobieta

Myśl o tym aby odwiedzić Poradnię Dietetyczną w Głubczycach pojawiła się po tym jak zobaczyłam rezultaty jednej z moich znajomych. Były one tak zaskakujące, że aż niewiarygodne. Poprosiłam syna aby sprawdził gdzie jest ta poradnia i umówił mnie na wizytę.

Ważyłam wówczas 95kg przy wzroście 151cm. Obwód w pasie 109 cm. Nigdy wcześniej nie myślałam o odchudzaniu, bo stwierdziłam, że w moim wieku [59lat] to nie może się udać .Ale zmieniłam zdanie gdy trafiłam do Pani Renaty. Po pierwszym miesiącu diety straciłam ok 6 kg i to dało mi motywację do dalszego działania. Pomyślałam - może wreszcie mi się uda schudnąć, choć trochę, nie muszę być modelką przecież  mam już swoje lata, dorosłe dzieci i emeryturę. Chciałam być bardziej sprawna i móc kupić sobie wreszcie mniejsze ubrania. Na diecie byłam 5 miesięcy. Waga pokazała -18kg mniej, co bardzo mnie ucieszyło. Zauważyłam że jestem sprawniejsza, z większą chęcią do życia i wewnętrzną energią, uśmiechnięta i szczęśliwa ,że mogę założyć sukienki ,których wcześniej nie nosiłam. Ubrania z rozmiaru 52 zamieniłam na 44.I to jest to – a skoro to działa na mnie pomyślałam o mojej wnuczce Klaudii, która miała problem z nadwagą i dużą niechęć do jedzenia.

 

Mama o Klaudii

 

Kiedy Klaudia trafiła do Pani Renaty po namowach babci ważyła 55 kg przy wzroście 143 cm w wieku 12,5 lat. Jako mama Klaudii nie wierzyłam w sukces córki ,ponieważ była dzieckiem bardzo upartym, nerwowym i w tematach żywieniowych raczej trudno ją było do czegokolwiek namówić. Byłam bardzo sceptycznie do tego nastawiona. Pierwsze tygodnie diety były bardzo ciężkie , ponieważ Klaudia wcześniej nie jadła żadnych warzyw, surówek, ciemnego pieczywa, wędlin. Musiałam jej dużo tłumaczyć, wspierać w momentach kiedy dostawała kolejny inny niż zawsze posiłek. Wcześniej wielkim problemem dla Klaudii były nieregularne posiłki a przeważała duża ilość niezdrowych przekąsek. Wpadała ze skrajności w skrajność nie jadła albo jadła raz dziennie główny posiłek i podjadała to na co miała ochotę. Nowe nastawienie do zmiany nawyków żywieniowych i duże wsparcie dała wnuczce babia. Było to dla Klaudii dużym motywatorem.

Pani Renata wytłumaczyła córce na czym polega jej kłopocik z wyglądem i co trzeba zrobić aby on znikł.

Ja starałam się stosować do zaleceń w planie żywieniowym, pilnowania godzin posiłków, sprawdzania czy Klaudia zjadła drugie śniadanie w szkole, tłumaczyłam i wspierałam.  Wspólnie przyjęty front z babcią dał wreszcie oczekiwany efekt. Po miesiącu pracy 2 kg mniej – pierwszy sukces uff. Kiedy córka na wizycie kontrolnej w poradni zobaczyła, że zmianie ulega jej ocena organizmu na lepszą zaczęła współpracować. Później było już tylko lepiej! Udało się!  Waga 46 kg i działamy dalej.

Jestem bardzo dumna z córki .Dzięki zmianie diety jest pewniejsza siebie, bardziej aktywna na lekcji, ma więcej energii, częściej wychodzi z domu, jest mniej nerwowa i uśmiechnięta. Klaudia nauczyła się dużo pozytywnych zmian, częściej sięga po zdrowe przekąski a bardzo rzadko po słodycze. Rodzina ,

znajomi nie mogą się nadziwić jaką metamorfozę przeszła babcia z wnuczką.

DZIĘKUJEMY PANI RENATO!!!

 

Wypowiedź dietetyka prowadzącego, Pani Renaty Jeruzalskiej z Poradni Dobry Dietetyk w Głubczycach.

 

Obie Panie powiedziały tak wiele, że trudno mi znaleźć coś do dodania. Na uwagę zasługuję tu fakt, iż trzy kobiety: babcia, mama i wnuczka idą wspólną drogą, wspierając się i motywują wzajemnie. Co postanowiły - zrobiły! Są szczere w swoich działaniach, konsekwentne i mega szczęśliwe z osiągnięcia swoich celów. Klaudia zapadła mi szczególnie w pamięć jako mała pacjentka z uwagi na fakt, iż była zamkniętą dziewczynką z bladą skórą i dość złymi wynikami krwi. Dziś jest inaczej!! Zdecydowanie inaczej, a ja ze swojej strony mogę mocno, mocno pogratulować, wytrwałości w dążeniu do celu i grupowego a raczej rodzinnego działania.

Gratuluje Paniom! Dziękuję za piękną historię Waszego ogromnego sukcesu.

POKAŻ